Siła w zespole

Moje przepisy na niejadka

Wielu z nas rodziców ma, miało lub będzie mieć problem z przekonaniem swoich dzieciaczków do jedzenia. U nas też tak było i czasem jeszcze się zdarza-niestety. Wiele razy zastanawiałam się co zrobić żeby zjedli warzywa albo po prostu śniadanie czy obiad bez tzw. cudowania przy jedzeniu. Do cudowania zaliczam: – grzebanie w talerzu – bawienie się jedzeniem – różne figury…

Natalka_ (51)

Podsumowania i postanowienia

Zazwyczaj, gdy zbliża się koniec roku ludzie podsumowują swoje dotychczasowe życie i dokonują postanowień na Nowy Rok. To ile z tych postanowień rzeczywiście się spełnia to już inna sprawa :D. Ile to razy słyszeliście lub sami mówiliście, że „od tego roku nie będę palić” albo „przechodzę na dietę”, „zacznę czytać książki”. Wiem coś na ten temat, bo sama jestem osoba,…

Mikołaju co robić?

Mikołajki już za pasem. Dzieciaki z niecierpliwością czekają na ten dzień ciągle wymyślając nowe rzeczy, które oczywiście są im niezbędne do życia. Przecież to zupełnie logiczne, że bez tysięcznej lalki moja córka nie przeżyje następnego dnia , bez mikrofonu przecież nie można w ogóle śpiewać, a różdżka to jest prawie jak ręka…no jak żyć? Natomiast syn podchodzi do tematu nieco…

Złe dobrego początki

Nikomu nie życzę tego co przeżyłam w momencie, gdy dowiedziałam się o chorobie „Żabki” i tego co potem przeszłam zanim się urodziła.   Ale po kolei…..Na wizycie potwierdzającej,że będę mamą lekarz poinformował mnie o tym,że między 11 a 13 tygodniem ciąży należy zrobić pierwsze USG. Tak tez zrobiłam. Był to 12 tydzień bycia najszczęśliwszą osobą na świecie, bo spełniało się…

DWIE STRONY JEŻA czyli miłe i mnie miłe aspekty codziennych zastrzyków

Pamiętam ten dzień, gdy pojechałam z Natalką do szpitala na szkolenie w zakresie podawania hormonu wzrostu. Nastawienie miałam pozytywne i z uśmiechem na ustach mówiłam córci o tym, co zmieni się w naszym życiu. Pozytywne emocje przegrały jednak ze strachem, gdy pierwszy raz podałam jej hormon. Poczułam się tak, jakbym oszukała własne dziecko. Przecież miało być tak fajnie. Mamusia będzie…

BÓL ROZSTANIA – ŻAL SPOTKANIA

Czekałam na ten dzień 3 lata. Mój maluch poszedł do „pećkola”. Bogatsza o doświadczenia z Natalką byłam spokojna. Wiele osób pytało: „jak się czujesz z tym, że Dańcio idzie do przedszkola?”. Zawsze odpowiadałam,że spoko, normalnie, bez nerwów…..jedyne co mnie denerwowało to pytania o to czy się denerwuję. I jest…..1 września 2015 roku. Z uśmiechem na twarzy odprowadziłam Dańcia do przedszkola.…

Przyszła kryska na Matyska

No i stało się… Zastanawiałam się czy zakładać tego bloga. tyle pytań kłębiło się w mojej głowie: po co? komu to potrzebne? czy dam rade? czy będę miała na to czas? itp. Po konsultacji z „zespolonymi” przyjaciółmi stwierdziłam, a co mi tam? W związku z tym….witam was kochani!!!!!! Mam na imię Monika i w blogu tym przybliżę wam codzienność moja…